Jestem maniakiem podróży. Podsumowanie 2022.

Posted on
Michal Stolarewicz

W tym roku postanowiłem pójść na całość – zaszaleć – pobić swój rekord latania i bycia w podróży. Udało mi się! Co tydzień-dwa latałem do nowego kraju. Moją bazą wypadową były lotniska w Londynie, gdzie obecnie mieszkam już od ponad 10 lat. Plan był taki, aby co tydzień lecieć w nowe miejsce, a na weekendy wracać do domu. Tym sposobem odwiedziłem 15 krajów, 28 miast i odbyłem 50 lotów!

Bo w życiu warto mieć odwagę: Warto mówić ‘Dzień dobry’ obcym ludziom, warto zrobić sobie wstyd na oczach wszystkich ludzi, warto mieć przyjaciół i wrogów też warto mieć. Warto czasem nie wziąć parasola, gdy deszcz pada, warto nie doczytać książki i wrócić do niej po latach, warto pisać wiersze nawet te nieudane. Warto wskoczyć do jeziora w ubraniu, warto śmiać się na ulicy bez powodu, warto czasem niczego nie tłumaczyć. Warto czasem udawać głupków chociaż wiemy dobrze o co chodzi. Warto słuchać każdej muzyki, warto marzyć, warto zgubić się w obcym mieście, warto poznać nowych ludzi i zapomnieć o starych znajomych, warto napisać list i go nie wysłać. Warto być realistą, pesymistą, optymistą. Warto zadzwonić o 1 w nocy do przyjaciółki i się wypłakać, warto pójść na samotny spacer, warto zapalić znicz na opuszczonym grobie. Warto żyć i nie pytać dlaczego.

Wracając do moich podróżniczych podsumowań. Podczas całego życia odwiedziłem 72 kraje oraz 124 lotniska. Moja tegoroczna statystyka: 313 lotów, 826 godzin spędzonych w powietrzu, co daje łącznie 35 pełnych dni w chmurach, 600 000 przebytych kilometrów (www.flightmemory.com).

W 2022 roku:

50 razy w tym roku leciałem samolotem
140 dni spędzonych w podróży
28
odwiedzonych miast
15 odwiedzonych krajów

Oczywiście nie o liczby w tym wszystkim chodzi, lecz o przeżycia, jednak takie podsumowania dają mi obraz tego, ile już za mną a jak wiele przede mną! Są to momenty, kiedy mogę przypomnieć sobie każdą z podróży i spojrzeć z perspektywy czasu ile mi ona dała. I tak zaczynając od początku roku celebrowałem piękne chwile:

Marzenie za marzeniem. Podróżnicze podsumowanie 2021.

Posted on
Michal Stolarewicz podróze blog

Czasem mam wrażenie, że żyje za szybko. Mam tak ogromny apetyt na życie, że nie potrafię zwolnić. Każdego roku spełniam swoje marzenia jedno za drugim, nie odkładam niczego na potem. Wole zrobić coś dzisiaj ze swoim życiem, niż jutro. A jeśli jutra nie będzie? Jeśli zabraknie nam czasu, zdrowia. Trzeba być obecnym tu i teraz. Działać. Iść do przodu. Spełniając swoje największe marzenia z dzieciństwa. O dalekich podróżach na inne kontynenty. O poznawaniu różnorodnych ludzi, o smakowaniu życia pełną gębą. Ale jedno wiem na pewno. Niczego w życiu nie żałuję i niczego bym nie zmienił. Jestem szczęśliwym człowiekiem i nie boje się tego powiedzieć głośno. Bo szczęście zależy od nas. Róbmy to, co kochamy. Wsłuchajmy się w rytm naszego serca i zaufajmy swojej intuicji. A być może doprowadzi nas do pięknych momentów w życiu. Cieszmy się w życiu drobiazgami, bo któregoś dnia możemy spojrzeć za siebie i zobaczyć, że były to rzeczy wielkie.

Mój rok 2021 – pomimo tego wszystkiego co dzieje się wokół – był niesamowity! Nie sądziłem, że spełnię tak dużo podróżniczych marzeń w przeciągu jednego roku. Wisienką na torcie była podróż na Hawaje, o których śniłem już od dziecka. A jak dokładnie smakuje spełnianie marzeń z dzieciństwa? To jak pierwsza miłość, pierwszy wyjazd za granicę. Chodzi o te motyle w brzuchu.

Wracając do moich podróżniczych podsumowań. Podczas całego życia odwiedziłem 63 kraje oraz 108 lotnisk. Moja tegoroczna statystyka: 272 loty, 733 godziny spędzone w powietrzu, co daje łącznie 30 pełnych dni w chmurach, 536 000 przebytych kilometrów (www.flightmemory.com).

W 2021 roku:

26 razy w tym roku leciałem samolotem
99 dni spędzonych w podróży
20 odwiedzonych miast
6 odwiedzonych krajów

Oczywiście nie o liczby w tym wszystkim chodzi, lecz o przeżycia, jednak takie podsumowania dają mi obraz tego, ile już za mną a jak wiele przede mną! Są to momenty, kiedy mogę przypomnieć sobie każdą z podróży i spojrzeć z perspektywy czasu ile mi ona dała. I tak zaczynając od początku roku celebrowałem piękne chwile:

Jak być szczęśliwym?

Posted on

1. Zrozumiałem, że nie jestem “Atlasem”. Świat nie spoczywa na moich barkach.

2. Przestałem targować się ze sprzedawcami warzyw i owoców. Kilka groszy więcej mnie nie złamie, ale może pomóc komuś np. zaoszczędzić na czesne córki.

3. Zostawiam kelnerce napiwek. Dodatkowe pieniądze mogą wywołać uśmiech na jej twarzy. Ona pracuje o wiele ciężej na życie niż ja.

4. Przestałem mówić osobom starszym, że “już opowiadali tą historię wiele razy”. Ta historia sprawia, że spacerują w dół uliczki pamięci i ponownie przeżywają swoją przeszłość.

5. Nauczyłem się nie poprawiać ludzi nawet wtedy, gdy wiem, że się mylą.

Obowiązek uczynienia wszystkich doskonałymi nie spoczywa na mnie. Pokój jest cenniejszy niż doskonałość.

6. Daję komplementy swobodnie i hojnie. Komplementy poprawiają nastrój nie tylko odbiorcy, ale także mnie.

I mała wskazówka dla odbiorcy: nigdy nie odrzucaj komplementu, po prostu powiedz “Dziękuję”.

Poczucie własnej wartości, przyciąga obfitość.

Posted on

Poczucie własnej wartości to najwyższa częstotliwość, która przyciąga do nas wszystko, czego chcemy. Kochanie siebie i szanowanie czasu, energii, zmienia sposób w jaki wszechświat reaguje na Nas. Wysyłamy sygnał, że zasługujemy na więcej od życia.

Wszystko zaczyna się od Nas. Ludzie będą nas traktować tak, jak im pozwolimy. Ludzie również odczuwają energię, którą emanujemy i to jak traktujemy siebie od wewnątrz.

Doświadczenia, które przyciągamy, mają wiele wspólnego z tym, co czujemy do siebie. Nasze standardy nadają ton temu, jak traktują nas inni.

Nie poniżaj się, akceptując zachowania, które nie pasują do twoich celów życiowych. Wiesz czego chcesz. Uwierz, że to dostaniesz.

Siła marzeń. Podróżnicze podsumowanie 2020

Posted on
Blog Globtrotera Michał Stolarewicz

Myślałem, że 2020 to będzie mój rok i osiągnę wszystko czego pragnę. Teraz wiem, że 2020 dał mi cenniejszą lekcję. Nauczyłem się doceniać wszystko co mam. Zrozumiałem także, że siła moich marzeń jest większa niż otaczająca mnie rzeczywistość. To był bardzo zaskakujący rok dla nas wszystkich. Dla mnie miesiąc czy dwa bez podróży są czasem straconym. Pomimo wszystkim przeciwnościom losu postanowiłem realizować swoje marzenia. W tym szalonym roku zrozumiałem, że bez względu na to, co się dzieje na świecie, muszę podążać za swoimi marzeniami, ponieważ żyję tylko raz. Urodziłem się, by podróżować. Spełniam największe marzenia, nie czekając na jutro. Moja przyszłość jest dzisiaj. Mam ogromny apetyt na poznawanie świata i podróże. Moim celem w życiu jest odwiedzenie wszystkich krajów przed śmiercią i nic nie może mnie powstrzymać.

Przyjdzie dzień, w którym dotrze do Ciebie, że zabraknie Ci czasu na zrobienie wszystkiego o czym marzyłeś. Obudzisz się i zrozumiesz jak szybko uciekają dni, miesiące i lata. Uzmysłowisz sobie, że nie ma już na co czekać. Wszystko, co chciałeś w życiu zrobić – zrób teraz. Trzeba natychmiast żyć. Jest później, niż się wydaje.

Wracając do moich podróżniczych podsumowań. Podczas całego życia odwiedziłem 63 kraje oraz 101 lotnisk. Moja tegoroczna statystyka: 246 lotów, 655 godzin spędzonych w powietrzu, co daje łącznie 27 pełnych dni w chmurach, 478 000 przebytych kilometrów (www.flightmemory.com).

W 2020 roku:

23 razy w tym roku leciałem samolotem
108 dni spędzonych w podróży
19 odwiedzonych miast
7 odwiedzonych krajów
5 odwiedzonych wysp

Oczywiście nie o liczby w tym wszystkim chodzi, lecz o przeżycia, jednak takie podsumowania dają mi obraz tego, ile już za mną a jak wiele przede mną! Są to momenty, kiedy mogę przypomnieć sobie każdą z podróży i spojrzeć z perspektywy czasu ile mi ona dała. I tak zaczynając od początku roku celebrowałem piękne chwile:

Dlaczego Ryby kochają bujać w obłokach?

Posted on

Jestem zodiakalną Rybą. To ciekawe, jak bardzo moje życie układa się w całość poprzez intuicyjne wybory oraz rozwiązywanie problemów w taki, a nie inny sposób. Ten wpis chciałbym dedykować wszystkim innym osobom spod znaku Ryb, a w szczególności ich partnerom, przyjaciołom, rodzinie. Myślę, że zawarta jest tutaj cała prawda o nas – bujających w obłokach Rybach. Na przykładzie mojego życia, mogę się z tą teorią w pełni zgodzić. Symbolem zodiakalnego znaku Ryb są dwie ryby. Nie jedna, a dwie. Jedna nad drugą, głowy w przeciwnych kierunkach. Nasza Ryba idzie przez życie niezdecydowana, albowiem dwie rybki w godle nie mogą jakoś uzgodnić między sobą postępowania. Zazwyczaj są im potrzebne pewne impulsy od zewnątrz, wpływające na utrzymanie jakiegoś określonego kierunku.

W ogóle ruchy wszystkich ryb zdają się być bezcelowe. Takie pływanie tu i tam. Otóż nasza Ryba też idzie przez życie jakimś dziwacznym zygzakiem. Dwoistość jej natury ciągnie ją raz w tę stronę, raz w tamtą. Co chce jedna rybka (ta w herbie), tego nie chce ta druga i tak w kółko. Ludzie ze znaku Ryb są trudni do zrozumienia. Nic dziwnego. Któż potrafi wczuć się w takiego oryginała? Taka Ryba zastanawia się na przykład, jaki obrać zawód, czy zostać kupcem lub hotelarzem. W końcu decyduje się na muzyka i… wykłada matematykę w jakimś liceum.

Pierwsze razy są w życiu najpiękniejsze!

Posted on
Blog Globtrotera Michal Stolarewicz

Ostatnie 10 lat żyje tylko z jednym bagażem. Nienawidzę jak rzeczy materialne ograniczają moją wolność. Potrafię spakować całe swoje życie do jednego plecaka i je zmienić, Tak naprawdę mogę obudzić się któregoś dnia z pomysłem: a żeby rzucić tak to wszystko i przeprowadzić się tam, gdzie zawsze swieci słońce i są palmy, a pierwszym widokiem o poranku będzie błękit oceanu. Tym dla mnie jest moja wolność. Jest ona najważniejsza w moim życiu. Z biegiem lat zrozumialem, że do szczęścia nie potrzebuje drogich gadżetów, designerskich ciuchów, wypasionego samochodu. To wszystko oczywiście sprawia, że nasze życie staje się przyjemniejsze, ale jest to tylko powierzchowna przyjemność. Bo gwarantuję Wam, że mając 85 lat i leżąc na łożu śmierci nie będziecie myśleć o wspaniałym samochodzie, który kiedyś kupiliście, albo o dwudziestu parach designerskich butów, które nabyliście. Ale będziecie wspominać czas, który przeżywaliście w swoim ulubionym mieście. Noc kiedy się zakochaliście pod niebem pełnym gwiazd. I będziecie wspominać tych wszystkich wspaniałych ludzi, których spotkaliście na swej drodze. Będziecie wspominali te chwile, kiedy naprawdę czuliście, że żyjecie. I u kresu życia, te wspomnienia będą jedynym wartościowym dobytkiem, który posiadacie.

Życie tak szybko mija. Kiedyś wierzyłem w to, że mam bardzo dużo czasu na realizacje swoich planów, marzeń, na miłość, na doświadczenia. Jednak prawda jest taka, że zanim się obejrzymy to już będziemy na półmetku. I to wszystko, co wydarzyło się w naszym dotychczasowym życiu to – tak naprawdę – zbiór doświadczeń. One ukształtowały to, kim obecnie jesteśmy. I właśnie o te piękne momenty w życiu mi chodzi. O coś czego doświadczamy po raz pierwszy. Przeżywamy swoją pierwszą miłość, pierwszą podróż na inny kontynent, smak kuchni w ulubionym kraju. Powiem Wam szczerze, że tęsknie za tym magicznym czasem, kiedy wszystko wydawało mi się takie proste i piękne. Teraz rozumiem, że było takie, ponieważ doświadczałem tego po raz pierwszy w swoim życiu. Uwielbiam pierwsze razy, chciałbym żeby składało się z nich całe moje życie. Dopiero wtedy może być pełne. Jednak najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujemy. One przyjdą same.

Empaci – człowiek z darem czy przekleństwem?

Posted on
Irlandia z Dublina do Bray.

Jeśli kochasz empatę, kochaj ją/jego szczerze, szczerze i całym sercem.

Empaci nie traktują miłości lekko, nie udają. Kiedy naprawdę zdecydują się otworzyć przed tobą swoje serce, spodziewaj się cudów.

Ich miłość jest intensywna, potężna, chaotyczna i czasami trudna do opanowania, ale jest prawdziwa. Empaci nie wiedzą, jak kochać w inny sposób.

Empata to osoba, która jest bardzo wrażliwa na energię, nastroje, emocje, sytuacje i otoczenie ludzi do tego stopnia, że ​​czuje emocje tak, jakby były ich własnymi.

Mają także pewną psychiczną zdolność „poznania” rzeczy bez posiadania na to dowodów. Trochę tajemnicze i złożone, ich emocje są głębokie, ale to, co kryje się pod powierzchnią, jest własnym światem.

Kiedy patrzysz w oczy empaty, który/a otworzył/a swoje serce, widzisz wrażliwość, uczciwość, ból, marzenia, szczęście, miłość.

Z tymi myślami, tymi ideami, tymi emocjami, tymi nieustannie wzmacnianymi pragnieniami, nie każdy może być w związku z empatą.

Nie mogą się zmienić. Nic tak nie drażni empaty, jak próba zmiany ich wrażliwości i zdolności empatycznych.

Empaci różnią się od większości ludzi, których znamy. Są wrażliwi, intuicyjni, łatwo ulegają nadmiernemu podnieceniu. Płaczą i wszędzie widzą piękno. Czują ból innych. Więc nie próbuj ich zmieniać, to nie zadziała i natychmiast się zamkną…

Najciekawsze doświadczenia w moim podróżniczym życiu.

Posted on

Są takie miejsca na Ziemi, które zachwycają swoim naturalnym pięknem i urokiem. Zaskakują swoją niezwykłą, pozytywną energią i pozwalają napełnić głowę marzeniami na przyszłość. Dzięki nim ładujemy nasze akumulatory na kolejny rok, chodząc do pracy i oddając się codziennym czynnościom. To uczucie, kiedy o czymś cały czas marzymy, a w jednej chwili stajemy się tego częścią. To smak spełnionych marzeń! Albo z drugiej strony, kiedy czegoś nie planowaliśmy, a okazało się bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Postanowiłem wybrać spośród wszystkich moich podroży najlepsze miejsca, dzięki którym poczułem się niezwykle dobrze. Są to wyjątkowe dla mnie chwile w moim podróżniczym życiu. Nasze życie powinno składać się wyłącznie z pięknych chwil. Takich, w których czujemy się inaczej niż na co dzień i które dodają nam skrzydeł do działania. Mam nadzieję, że będzie to dla Was inspiracją.

9 praw, które zmienią Twoje życie na lepsze.

Posted on
freedom

1. Prawo podobieństwa.

Zawsze przyciągamy takich ludzi do swojego życia, jakimi sami, w istocie, jesteśmy. Jeśli nie odpowiada ci otoczenie – zajrzyj do własnego wnętrza. Jeśli zaś uważasz, że masz szczęście do ludzi, to znaczy, że sam taki jesteś. Dlatego, jeśli chcesz pozyskać dla swojego życia szlachetnego człowieka, sam bądź takim człowiekiem.

2. Prawo przyczyny i skutku.

Co dajemy, to do nas wraca. Traktuj ludzi tak, jak chcesz, aby oni traktowali Ciebie.

3. Prawo miłości.

Wszyscy – i kobiety i mężczyźni – bardzo potrzebujemy miłości. Miłość oznacza akceptację, szczerość, czułość, troskę, gotowość do oddania, niesienia odpowiedzialności, nadzieję, bezinteresowność, szczodrość. Im więcej sami przejawiamy te cechy w działaniach, tym więcej otrzymamy od świata. Strach, zazdrość, uzależnienie, manipulacja, kontrola, pretensje, wymówki niszczą relacje i nie mają żadnego związku z miłością.

4. Prawo mocy słowa.

Czy wiesz, jaką moc mają słowa? Słowo może uzdrowić i może zabić. Uważaj na to, co mówisz. Etykietki, oskarżanie, wymówki tworzą w duszy rany, które trudno się goją. Są nieodwracalne, ponieważ w duszy każdego człowieka mieszka dziecko, które boi się odrzucenia. Nie doceniamy swoich umiejętności zadawania temu dziecku bólu. Wykorzystaj moc swoich słów po to, by wspierać, chwalić, mówić rzeczy dobre.

Co w życiu jest najważniejsze?

Posted on
Zachód słońca morze

Parę dni temu wpisałem w kalendarz pytanie, które sobie zadałem – ale wymagało ono przemyślenia- więc zostawiłem je na dzisiejszy lot.

Pytanie brzmiało: „dokąd zmierzam?”.

Wysoko nad chmurami, gdzie nade mną był widoczny tylko błękit nieba, a na słuchawkach „Bliss” Sirgun Kaur&Sat Darshan Singh, uzyskałem odpowiedź. Ta odpowiedź zrobiła mi dobrze. Nawet się uśmiechnąłem, że to takie proste, a kiedyś takie trudne. Trudne bo czego innego mnie uczono w szkole, co innego kazano mi czytać, co innego mówili w tv. Reasumując, na czym innym skupiałem swoją uwagę. Czemu innemu poświęcałem to czego nie można odzyskać czyli czas. Nikt źle nie chciał, ja też nie, tylko może nie wiedzieliśmy, że istnieje też coś takiego jak „wolność”. Wolność to bycie sobą. To autentyczność. Szacunek do swoich potrzeb. Tylko słowo „swoich” jest tutaj kluczowe. Czy masz pewność, że to czego chcesz od życia jest Twoją potrzebą?

Spełniać marzenia. Podróżnicze podsumowanie 2019

Posted on
Park Hyatt St. Kitts Blog Globtrotera

W tym roku postanowiłem spełnić moje największe marzenie podróżnicze życia, które zawsze przekładałem na kolejne lata. Kiedy czegoś pragniesz, o czymś marzysz i dobrze wiesz, że kiedyś na pewno to się wydarzy, ale jeszcze nie dzisiaj. A właśnie dlaczego niby nie teraz?

Moim marzeniem dzieciństwa był rejs ogromnym statkiem wycieczkowym po Karaibach. Wydaje się mało osiągalne? Nic bardziej mylnego, wszystko jest możliwe! Jeśli tylko bardzo tego chcemy, skupiamy na tym swoją uwagę i podejmiemy odpowiednie kroki. Pierwszym krokiem zawsze powinno być marzenie w naszej głowie. Wiara w naszym sercu w jego spełnienie. Następnym etapem powinien być otwarty umysł i kroki finansowe. Pewnie powiecie mi, że przecież nie każdego po prostu stać na taką podróż? To wszystko jest kwestia naszych finansowych priorytetów w życiu. Gwarantuje Wam, że jeśli ktoś zmobilizuje się i założy, że jego celem jest dla przykładu taki właśnie rejs po Karaibach, to w najbliższym okresie czasu znajdzie na to środki finansowe. Ja znalazłem, a jak każdy pracuje i zarabiam pieniądze, otrzymuje pensje. Jednak różnica jest taka, że mam swój określony cel – na który zbieram.

Nie otaczam się zbędnym bogactwem, nie wydaje pieniędzy na prawo i lewo. Nie mam mieszkania na kredyt, super samochodu, czy drogich i markowych ciuchów. Tak naprawdę to wcale tego wszystkiego nie potrzebuje do szczęścia. Przyznam się Wam szczerze, ostatnie 10 lat żyje tylko z jedną walizką, a moje rzeczy osobiste spokojnie mieszczą się w jednej, małej szafie. Nie lubię jak, rzeczy materialne mnie ograniczają i odbierają mi moją wolność. Taki styl życia sobie wybrałem, tak jest mi najwygodniej – być minimalistą. To naprawdę pomaga w spełnianiu marzeń.

Wracając do moich podróżniczych podsumowań. Podczas całego życia odwiedziłem 62 kraje oraz 97 lotnisk. Moja tegoroczna statystyka: 223 loty, 601 godzin spędzonych w powietrzu, co daje łącznie 25 pełnych dni w chmurach, 440 000 przebytych kilometrów (www.flightmemory.com).

W 2019 roku:

26 razy w tym roku leciałem samolotem
65 dni spędzonych w podróży
30 odwiedzonych miast
14 odwiedzonych krajów
9 odwiedzonych wysp
6 nowych wiz w paszporcie

Oczywiście nie o liczby w tym wszystkim chodzi, lecz o przeżycia, jednak takie podsumowania dają mi obraz tego, ile już za mną a jak wiele przede mną! Są to momenty, kiedy mogę przypomnieć sobie każdą z podróży i spojrzeć z perspektywy czasu ile mi ona dała. I tak zaczynając od początku roku celebrowałem piękne chwile:

Uważaj na swoje myśli. Wszystko jest energią.

Posted on
Inspiracja wszystko jest energią

Laureaci Nagrody Nobla udowodnili ponad wszelką wątpliwość, że świat fizyczny to jedno wielkie morze energii, które w mgnieniu oka pojawia się i znika w milisekundach.

Nic nie jest solidne. To jest świat fizyki kwantowej. 

Udowodnili, że myśli są tym, co składa się na całość, co ułożyło się i utrzymuje to ciągle zmieniające się pole energetyczne w formie “obiektów”, które widzimy.

Dlaczego więc widzimy osobę zamiast migotliwego skupiska energii?

Pomyśl o rolce filmowej. 

Film to zbiór około 24 klatek na sekundę. Każda klatka jest oddzielona odstępem. Jednak ze względu na szybkość, z jaką jedna ramka zastępuje inną, nasze oczy zostają oszukane, myśląc, że widzimy ciągły i poruszający obraz.

Pomyśl o telewizji. 

Tuba telewizyjna to po prostu tuba z kupą elektronów uderzających w ekran w pewien sposób, tworząc iluzję formy i ruchu.

To właśnie są wszystkie obiekty. Masz 5 fizycznych zmysłów (wzrok, słuch, dotyk, zapach i smak).

Każdy z tych zmysłów ma określone spektrum (na przykład pies słyszy inny zakres dźwięków niż ty, wąż widzi inne spektrum światła niż ty, i tak dalej).

Innymi słowy, wasze zmysły postrzegają morze energii z pewnego ograniczonego punktu widzenia i tworzą z tego obraz.  Nie jest kompletny ani dokładny. To tylko interpretacja.

Wszystkie nasze interpretacje opierają się wyłącznie na “wewnętrznej mapie” rzeczywistości, którą mamy, a nie na prawdziwej prawdzie. Nasza “mapa” jest wynikiem zbiorowych doświadczeń naszego osobistego życia.

Nasze myśli są powiązane z tą niewidzialną energią i determinują to, co wytwarza energia. Wasze myśli dosłownie przesuwają wszechświat po cząstce, by stworzyć swoje fizyczne życie.

Rozejrzyj się. Wszystko, co widzisz w naszym świecie fizycznym, zaczynało się od idei, idei, która rozwijała się tak, jak była dzielona i wyrażana, aż do momentu, w którym stała się ona wystarczająca do fizycznego obiektu poprzez szereg kroków.

Dosłownie stajesz się tym, o czym myślisz najbardziej. Twoje życie staje się tym, co wyobrażałeś sobie i w co wierzysz. Świat jest dosłownie twoim lustrem, pozwalającym ci doświadczyć na fizycznym poziomie tego, co trzymasz za prawdę … dopóki nie zmienisz tego.

Warto być sobą. Co to znaczy?

Posted on
Życie jest piękne Michał Stolarewicz podróżnik bloger

Być sobą to przede wszystkim słuchać głosu swojego serca, czyli swojej intuicji. Warto jest jej zaufać, bo to właśnie ona w trudnych sytuacjach może nam najbardziej pomóc. Tak wiele osób udaje kogoś innego, nie wierząc w swoje możliwości, porównując się do innych, zamiast uwierzyć w swoje możliwości i swoją siłę. Każdy z nas ma swoją wewnętrzna siłę, która pcha go do przodu. To jest właśnie nasze „Ja”, nasza osobowość. Kiedy przestajemy się porównywać z innymi oraz kiedy będzie nam obojętne, co tak naprawdę myślą o nas inni – w naszym życiu – zacznie dziać się magia. Z własnego przykładu mogę Wam szczerze powiedzieć, że im bardziej porównywałem się z innymi (którzy według mojego mniemania wydawali się lepsi ode mnie) to właśnie najbardziej odbierało mi to całą moc i podcinało skrzydła. Musimy pamietać, że każdy z nas jest inny, nie lepszy, czy gorszy – po prostu inny. Czasami ludzie wokół Ciebie nie będą rozumieć Twojej drogi. Nie muszą, ona nie jest dla nich.

Nie warto jest zakładać masek.

Jak przestać być ofiarą życia i je odczarować?

Posted on
Portugalia Sagres

Dokąd tak się śpieszysz?

Czy naprawdę wiemy, jaki jest powód dla którego tak bardzo pragniemy co raz więcej, co raz szybciej. Dlaczego nie potrafimy docenić tego co mamy, skupić się na danym momencie? Ciągle nam mało chcemy więcej, zazdrościmy innym. Mówimy, że nie mamy szczęścia, ale do życia trzeba się uśmiechnąć, wtedy ono uśmiechnie się do nas. A jeśli my ciągle jesteśmy smutni to i ono takie będzie. Być może to właśnie w obecnej chwili dzieje się piękno życia – a my nawet tego nie zauważamy – bo cięgle na coś czekamy. Ja przekonałem się o tym, jak bardzo należy doceniać dzisiejszy piękny dzień, dopiero gdy straciłem. To właśnie strata boli najbardziej. To dzięki niej potrafimy się otrząsnąć i spojrzeć na wszystko, na zimno. Ok mieliśmy tak dużo, a teraz zostało nam to odebrane.

Życie czasem wypróbowuje nas, by sprawdzić, czy jesteśmy wystarczająco silni, by walczyć o swoje marzenia i spełnić je. Na pocieszenie powiem, że dostajemy wiele takich szans od życia, nowych początków. Tak naprawdę każdy dzień to nasz nowy początek. Rodziny się każdego poranka na nowo. To od nas zależy jaki on będzie. Jeśli skupimy się na tym co mamy, co nas otacza i jeśli to docenimy, to przyciągniemy tego jeszcze więcej. Jeśli zaś koncentrujemy się na tym, czego nie mamy, to nigdy nie będziemy mieć wystarczająco. To jest piękna magia Wszechświata, wszechobecnej energii, naszego Boga.

Ludzi jakich przyciągamy, to lustro nas samych.

Marzenia z dzieciństwa. Podróżnicze podsumowanie 2018

Posted on
Meksyk San Miguel de Allende Michal Stolarewicz

Miniony rok okazał się dla mnie bardzo sentymentalny. Wyruszyłem w wiele podróży do miejsc bliskich mojemu sercu. Są takie miejsca na Ziemi, które zachwycają swoim naturalnym pięknem i urokiem. Zaskakują swoją niezwykłą, pozytywną energią i pozwalają napełnić głowę marzeniami na przyszłość. Dzięki nim ładujemy nasze akumulatory na kolejny rok, chodząc do pracy i oddając się codziennym czynnościom. To uczucie, kiedy o czymś cały czas marzymy, a w jednej chwili stajemy się tego częścią. To smak spełnionych marzeń! Warto podróżować po świecie i odkryć takie miejsca, w których czujemy się po prostu świetnie, które współgrają z naszą duszą. Dla mnie takie miejsca to Meksyk oraz Szkocja. Ciesze się, że ten blog stał się źródłem tak wielu inspiracji podróżniczych. Jest to także mój osobisty pamiętnik, który za kilkadziesiąt lat stanie się największą pamiątką pięknie przeżytego życia.

Wracając do moich podróżniczych podsumowań. Podczas całego życia odwiedziłem 54 kraje oraz 88 lotnisk. Moja tegoroczna statystyka: 197 lotów, 530 godzin spędzonych w powietrzu, co daje łącznie 22 pełne dni w chmurach, 390 000 przebytych kilometrów (www.flightmemory.com).

W 2018 roku:

23 razy w tym roku leciałem samolotem
87 dni spędzonych w podróży
17 odwiedzonych miast
10 odwiedzonych krajów

Oczywiście nie o liczby w tym wszystkim chodzi, lecz o przeżycia, jednak takie podsumowania dają mi obraz tego, ile już za mną a jak wiele przede mną! Są to momenty, kiedy mogę przypomnieć sobie każdą z podróży i spojrzeć z perspektywy czasu ile mi ona dała. I tak zaczynając od początku roku celebrowałem piękne chwile: