Monako – dzień w Monte Carlo, zwiedzanie, porady i ciekawostki.

Posted on
Monako Monte Carlo

Monako to pięknie położone na stoku górskim drugie (zaraz po Watykanie) najmniejsze pod względem powierzchni niezależne państwo świata. Jego najbardziej znana dzielnica – Monte Carlo – słynie z kasyn, bogactwa i przepychu. Jest to prawdziwy raj dla wszystkich fanów motoryzacji. Po ulicach jeżdżą naprawdę niezłe i warte milionów dolarów egzemplarze najdroższych samochodów świata, takie jak: Lamborghini, Bentley, czy Aston Martin. To tutaj znajduje się trasa rajdu samochodowego oraz tor wyścigowy o długości prawie 3400 metrów, na którym rozgrywane jest Grand Prix Monako Formuły 1. Odwiedzić możemy również jedną z najdroższych ulic na świecie – Avenue Princess Grace – gdzie koszt 1 m² nieruchomości osiąga nawet 190 884 dolarów! Ciekawie jest się tutaj znaleźć i podpatrzeć życie miliarderów z całego świata. Ja rozmarzyłem się bardzo… kiedyś będę na ich miejscu. Bo w życiu wszystko jest możliwe i nic nas nie potrafi tak bardzo ograniczać, jak my sami. A ja siebie nie ograniczam, tylko czerpię z życia całymi garściami. Nie jest ono nam dane na zawsze, więc jeżeli chcemy coś zrobić to teraz – zaraz – bo jutra już może nie być…

Podróż po najbardziej słonecznych zakątkach Europy.

Posted on

Kocham życie za takie momenty jak te, kiedy mogę wyruszyć w podroż prosto przed siebie, jedynie z plecakiem w ręku. Moje ostatnie 10 lat życia to właśnie ten jeden plecak. Najpiękniejsze w podróżowaniu jest dla mnie poczucie wolności. To uczucie kiedy zostawiam wszystko za sobą i wyruszam w nieznane. Ja najlepiej czuje się w podroży. Mają one dla mnie magiczną moc oczyszczania mojej duszy. Pomagają mi się zdystansować do problemów oraz rozterek współczesnego życia. Chciałbym, aby to podróżowanie w rożne zakątki świata stało się moją codziennością, a nie jedynie doraźną ucieczką od pracy i rutyny. Widziałem już tyle pięknych zakątków na Ziemi, ale ciągle jest mi mało. Mój apetyt wzrasta w miarę jedzenia. Kawałek po kawałku zajadam się tym pysznym tortem i cały czas czekam na swoją wisienkę. Na takie miejsce, w którym będę chciał zamieszkać na dłużej. Miejsce jak z bajki – mojej bajki – w którym każdy poranek będzie początkiem celebrowania życia na nowo. Póki co upiększam swoje życie planując i wyruszając w rożne tripy. Mój ostatni trip po najbardziej słonecznych zakątkach Europy zaliczam do bardzo udanych. Już dawno nie miałem okazji tak bardzo naładować swoich akumulatorów i powrócić do normalnego życia z ogromną dawką pozytywnej energii. Opowiem Wam o mojej podroży po Europie. Przemierzając Włochy, Hiszpanie, Francję oraz Monako przez 3,5 tygodnia pokonałem łącznie ponad 4 800 kilometrów. Moimi środkami transportu były głownie samoloty (łącznie 6 lotów), ale także pociągi, autobusy, statki i autostop.

Plan mojej podroży:

Rzym – Neapol – Palermo – Alicante – Benidorm – Ibiza – Nicea – Cannes – Monako – Marsylia