Szkocja Highlands – zwiedzając Loch Ness, Fort William i Augustus.

Posted on
Szkocja Highlands - Fort William - Ben Nevis

Highlands to najbardziej wysunięta na północ część Szkocji, zajmująca około jednej trzeciej powierzchni całego kraju. W życiu nie widziałem tak soczystej zieleni jak tutaj. Poczujemy tu przepiękny kontakt z naturą. Idealne miejsce do relaksu oraz naładowania baterii, jest to bowiem najsłabiej zaludniony region Unii Europejskiej. Może to wydać się dziwne, ale już po wylądowaniu na lotnisku w Inverness i wyjściu z samolotu poczułem różnicę w powietrzu. Jest ono tutaj tak czyste, jak dla mnie pachnie lasem i grzybami. A widoki? Nie mogłem nacieszyć oczu. Malownicza trasa Great Glen jest olbrzymim rowem tektonicznym ciągnącym się przez całą Szkocję od Inverness do Fort William. Przylot do Inverness traktujcie tylko jako bazę wypadową. Im dalej od Inverness, tym piękniej. W Szkockich Hihglands – czyli Górach Kaledońskich – podczas mojej trzy dniowej wyprawy odwiedziłem: Fort William, Fort Augustus, Drumnadrochit oraz Loch Ness. 

Fort William i Ben Nevis – prawdziwe piękno natury.

Szkocja Edynburg – witaj w królestwie whisky i tajemniczych legend!

Posted on

Edynburg jest przepięknym miejscem! Czułem tutaj magiczny klimat miasteczka z 1329 roku, kiedy to zostały przyznane mu prawa miejskie. Wszystko wygląda tak jakby czas dawno się zatrzymał i zapomniał o tym niesamowicie malowniczym szkockim pejzażu. Edynburg uznawany jest także za jedno z najbardziej nawiedzonych miast Europy. Przed wyjazdem martwiły mnie jedynie coraz to gorsze prognozy pogody przypadające na mój city break. Nawet w dniu wyjazdu zapowiadały one 100% opadów deszczu. I tak też właśnie było po wylądowaniu na lotnisku. Ale wiecie co? Ta typowa deszczowa i pochmurna aura jeszcze bardziej podkręciła klimat szkockiego miasteczka. Wiadomo, że jak się tutaj mieszka na co dzień, to można wpaść w depresję z powodu szarej i burej pogody. Jednak odwiedzając Edynburg nawet w pochmurny dzień nie ma się czym przejmować. To jeszcze bardziej podkreśla enigmatyczny klimat tego miejsca, w którym urodził się Arthur Conan Doyle – twórca serii o Sherlocku Holmesie, a J.K. Rowling w jednej z tutejszych kawiarni napisała pierwszą serię książek o Harrym Potterze.