Marzenie za marzeniem. Podróżnicze podsumowanie 2021.

Posted on
Michal Stolarewicz podróze blog

Czasem mam wrażenie, że żyje za szybko. Mam tak ogromny apetyt na życie, że nie potrafię zwolnić. Każdego roku spełniam swoje marzenia jedno za drugim, nie odkładam niczego na potem. Wole zrobić coś dzisiaj ze swoim życiem, niż jutro. A jeśli jutra nie będzie? Jeśli zabraknie nam czasu, zdrowia. Trzeba być obecnym tu i teraz. Działać. Iść do przodu. Spełniając swoje największe marzenia z dzieciństwa. O dalekich podróżach na inne kontynenty. O poznawaniu różnorodnych ludzi, o smakowaniu życia pełną gębą. Ale jedno wiem na pewno. Niczego w życiu nie żałuję i niczego bym nie zmienił. Jestem szczęśliwym człowiekiem i nie boje się tego powiedzieć głośno. Bo szczęście zależy od nas. Róbmy to, co kochamy. Wsłuchajmy się w rytm naszego serca i zaufajmy swojej intuicji. A być może doprowadzi nas do pięknych momentów w życiu. Cieszmy się w życiu drobiazgami, bo któregoś dnia możemy spojrzeć za siebie i zobaczyć, że były to rzeczy wielkie.

Mój rok 2021 – pomimo tego wszystkiego co dzieje się wokół – był niesamowity! Nie sądziłem, że spełnię tak dużo podróżniczych marzeń w przeciągu jednego roku. Wisienką na torcie była podróż na Hawaje, o których śniłem już od dziecka. A jak dokładnie smakuje spełnianie marzeń z dzieciństwa? To jak pierwsza miłość, pierwszy wyjazd za granicę. Chodzi o te motyle w brzuchu.

Wracając do moich podróżniczych podsumowań. Podczas całego życia odwiedziłem 63 kraje oraz 108 lotnisk. Moja tegoroczna statystyka: 272 loty, 733 godziny spędzone w powietrzu, co daje łącznie 30 pełnych dni w chmurach, 536 000 przebytych kilometrów (www.flightmemory.com).

W 2021 roku:

26 razy w tym roku leciałem samolotem
99 dni spędzonych w podróży
20 odwiedzonych miast
6 odwiedzonych krajów

Oczywiście nie o liczby w tym wszystkim chodzi, lecz o przeżycia, jednak takie podsumowania dają mi obraz tego, ile już za mną a jak wiele przede mną! Są to momenty, kiedy mogę przypomnieć sobie każdą z podróży i spojrzeć z perspektywy czasu ile mi ona dała. I tak zaczynając od początku roku celebrowałem piękne chwile:

STYCZEŃ – LUTY

Jak co roku staram uciec się zimie. Tym razem przeniosłem się na ponad miesiąc na południe Hiszpanii. Zamieszkałem w słonecznej Walencji. To miasto jest niesamowite, poczułem tu fantastyczną energię. Każdy dzień rozpoczynałem od wypicia soku ze świeżo wyciśniętych pomarańczy, następnie kilkugodzinny spacer, czy jazda na rowerze. Naładowałem swoje akumulatory na najbliższy rok. Słońce, błękitne niebo, palmy, piaszczysta plaża. To jest najlepsze połączenie relaksu, wypoczynku i tego, co kocham najbardziej.

To co najbardziej urzeka mnie w tym mieście to, że jest jednym z niewielu miast śródziemnomorskich, które wciąż zachowuje swój język i długie tradycje kulturowe, muzykę, taniec, kuchnię, rękodzieło i wyjątkowe lokalne festiwale. Jest to również dom dla ciekawych atrakcji turystycznych z wieloma śladami starożytnego miasta z pięknymi, krętymi brukowanymi uliczkami, górującą średniowieczną fortecą. Co ciekawe hiszpańska paella powstała właśnie w Walencji. Tutaj będziemy cieszyć się najczystszą i najsmaczniejszą Paellą, którą trudno znaleźć gdzie indziej.

Walencja Hiszpania

Michal Stolarewicz podróżnik
Walencja plaża Malvarrosa.

MAJ

Na wiosnę odwiedziłem północną Portugalię i wylądowałem w najpiękniejszym mieście Porto. Wraz z przyjaciółmi celebrowaliśmy życie, smakując w najlepszej – lokalnej kuchni – nigdzie indziej owoce morza i ryby nie smakowały tak pysznie, jak w Porto. To jedno z najstarszych miast w Europie, które od lat 90. znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zabytkowe centrum Porto to idealne miejsce na spacery i zagubienie, a wszystko to przy degustacji jednego z najbardziej znanych produktów w mieście – wina porto. Wzmocnione wino uprawiane wyłącznie w dolinie Douro, jest jednym z najbardziej cenionych produktów eksportowych. Miasto charakteryzuje się pagórkowatymi brukowanymi uliczkami, wiekowymi kościołami i pięknymi płytkami azulejo. Dopracowane ze szczegółami Porto to miasto, które aż prosi się o zwiedzanie na piechotę.

Porto Portugalia

LIPIEC

W najbardziej wakacyjnym miesiącu postanowiłem ponownie wrócić do Portugalii, tym razem na samo południe. Faro jest miastem w dużej mierze lokalnym, co oznacza, że ​​nie zostało jeszcze zdominowane przez kurorty. Jest tutaj bardzo kameralnie, przyjaźnie, uroczo. Uprzywilejowana lokalizacja miasta oferuje odwiedzającym to, co najlepsze: na wschód od Faro znajdziemy naturalne piękno laguny Ria Formosa z jej bezludnymi wyspami, wyjątkową przyrodą, tradycyjnymi wioskami i eko-szykowną atmosferą. Na zachodzie będziemy mogli cieszyć się światowej klasy polami golfowymi, złotymi plażami Algarve, czerwonymi klifami i mnóstwem wyrafinowanych rozrywek. A w samym sercu historyczne Faro – stolica Algarve – z uroczą starówką i wzorzystymi uliczkami.

Ta różnorodność sprawia, że ​​wręcz zakochałem się w tym mieście w Portugalii. Uważam, że jest ono jednym z najciekawszych miejsc na pobyt w Algarve. To piękne miasto z autentyczną atmosferą, niesamowitym jedzeniem i plażami. Algarve to najbardziej wysunięty na południe region Portugalii, słynący ze słońca, dziewiczych plaż i rozległego wybrzeża Atlantyku. Jest również nazywany „Kalifornią Europy”.

Portugalia Sagres

LIPIEC

W drugiej połowie lipca przeniosłem się do słonecznego, hiszpańskiego miasteczka Marbella. To tętniące życiem nadmorskie miasto z dużą liczbą piaszczystych plaż, czarującą starówką i ekscytującym życiem nocnym. Każdego lata bogaci i sławni przybywają do Marbelli i Puerto Banus, aby cieszyć się szykownymi imprezami i spędzać dni na luksusowych jachtach. Marbella słynie ze sceny imprezowej dzień i noc. Jest domem dla jednych z najmodniejszych “beach clubs” na świecie. Przyznam szczerze, że to był mój główny cel podróży na południe Hiszpanii – impreza do białego rana na plaży. Odwiedziłem jeden z najlepszych plażowych klubów – NOSSO Summer Club Marbella. Świetna muzyka dj na żywo, pyszne koktajle i jedzenie, poczułem tutaj totalny chill. Celebrując swoje życie, pozwalając sobie na chwile przyjemności i zapomnienia.

Hiszpania Marbella

SIERPIEŃ

Pozostając w duchu imprezowym oraz gorących plaż, w samym środku lata postanowiłem pójść na całość i wyruszyć na najbardziej imprezową wyspę świata – Ibiza. Idealne miejsce na korzystanie z życia i sprawiania sobie przyjemności. Ogromna ilość uśmiechniętych i przyjaznych ludzi. Latem przypada tu 4 turystów na jednego mieszkańca. Wiecznie świecące słońce, piękne widoki i co najważniejsze imprezowy rytm. Już po przylocie wpada się w ten stan wyluzowania i chęci zabawy. Teraz już wiem, że najlepsze imprezy tylko na Ibizie. Mamy do wyboru całe mnóstwo świetnych i różnorodnych miejsc do odwiedzenia. Zaczynając od legendarnych klubów, słynnych na cały świat takich jak: Amnesia, Space, Pacha.

Moim ulubionym miejscem na wyspie okazała się dość młoda – bo z 2011 roku – miejscówka. Ushuaia Ibiza to zarówno 5-cio gwiazdkowy hotel, beach bar oraz klub. Jest to jeden z najważniejszych klubów na Ibizie i na całym świecie. W 2015 roku zajął 9 miejsce spośród wszystkich światowych klubów według DJ Magazine . Pomieścić może aż 4000 osób, co sprawia, że jest także jednym z największych klubów na Ibizie. Atrakcją tego klubu jest to, że niektóre pokoje posiadają balkon bezpośrednio z widokiem na dance floor. Możemy uczestniczyć w imprezie non stop. Jestem zachwycony tym miejscem, któremu udało się przebić powyższe legendy. Będąc na Ibizie polecam tam zajrzeć i poczuć prawdziwy klimat imprezowej wyspy.

Ibiza prawdziwie imprezowa wyspa - Ushuaia

SIERPIEŃ

Pod koniec sierpnia poleciałem do mojego ulubionego kraju w Europie. Kocham go głównie za pyszne jedzenie, przyjaznych i uśmiechniętych ludzi oraz piękne widoki. W poprzednich latach wielokrotnie odwiedzając Mediolan, tym razem postanowiłem zasmakować w jego sąsiedzie, czyli mieście Turyn. Znajduje się w wyjątkowym miejscu, u podnóża Alp w północno-zachodnim zakątku Włoch. Granica szwajcarska i francuska znajdują się w pobliżu, a od wybrzeża w Genui dzieli go jedynie kilka godzin.

To świetne miejsce na city break przez cały rok. Uwielbiam wędrować po pięknych, smukłych ulicach Turynu, gubiąc się w labiryncie łuków, maleńkich restauracji i butików. Turyn to miasto kawiarni, a także ojczyzna słynnej marki kawy Lavazza. Jednak to co jest tutaj najlepsze to włoskie jedzenie! Turyn szczyci się ogromną ilością fantastycznych okazji do spożywania posiłków na mieście. Lokalna kuchnia piemoncka jest jedną z najbardziej zróżnicowanych i celebrowanych we Włoszech. Piemont to region, w którym narodził się ruch Slow Food.

Włochy Turyn Michal Stolarewicz włoskie jedzenie

WRZESIEŃ

W tym miesiącu spełniłem podróżnicze marzenie mojej mamy – podróż wybrzeżem Włoch. Wybraliśmy jeden z najpiękniejszych regionów – Apulia. Spędziliśmy kilka dni w przepięknym mieście Bari, a następnie wyruszyliśmy w tygodniowy road trip po całym wybrzeżu Apulii. Nazywana również piętą Włoch, jest prawdopodobnie jedną z najlepiej strzeżonych włoskich tajemnic. Położony w południowo-wschodnich Włoszech i z ponad 800 km linii brzegowej, region ten jest idealnym połączeniem wszystkich rzeczy, które kocham we Włoszech. Jedliśmy kolację w najlepszych tradycyjnych trattoriach regionu, kąpaliśmy się w krystalicznej wodzie Morza Adriatyckiego, podziwialiśmy zachody słońca popijając Aperol Spritz. Apulia oferuje zróżnicowany krajobraz olśniewającej przyrody, w tym dwa piękne parki narodowe, lazurowe zatoki, najbardziej spektakularne jaskinie morskie i imponujące formacje skalne. Ale także rozległy krajobraz z winnicami, drzewami oliwnymi i migdałowymi.

Michal Ewa Stolarewicz Włochy Bari Włochy Apulia plaże Michal Stolarewicz

WRZESIEŃ

Zakochany we włoskiej kuchni oraz atmosferze – aby nasycić się do pełna – poleciałem na Sycylie do niesamowitego Palermo. Był to mój drugi raz na wyspie, ale tym razem wydarzyło się coś zaskakującego. Znalazłem się w samym centrum rave party pośród starych uliczek miasta Palermo. Bawiłem się, jadłem, piłem i tańczyłem do samego rana. O takie przeżycia chodzi w życiu. Radość, beztroska, głowa pełna marzeń.

LISTOPAD

Każdego roku staram się zrealizować jedno z największych marzeń z mojego dzieciństwa. W tym roku spełniłem marzenie podróży na jedną z najpiękniejszych wysp świata – Maui, Hawaje. Wyspa jest pełna bambusowych lasów, tęczowych drzew eukaliptusowych i czarno-czerwonych piaszczystych plaż, delfinów i żółwi morskich, wodospadów oraz przepysznego jedzenia. Natura Maui jest niesamowita! Bujne tropikalne lasy deszczowe oraz dżungla. To tutaj kręcili Jurassic Park. Poczułem się jak w Raju. Kołyszące się palmy. Plaże z białym piaskiem. Ciepły chleb bananowy.

Hawaje Maui plaża
Hawaje Maui plaża Kea Lani

Na Hawajach wszędzie panuje atmosfera Aloha. Duch Aloha to dokładnie „tchnienie życia”. Aloha to sposób na życie i wzajemne traktowanie się z miłością i szacunkiem. Hawaje są właściwie jedynym stanem USA, który ma dwa oficjalne języki: hawajski i angielski. Oprócz tego usłyszysz również unikalny pidgin, który łączy oba języki. Jest to także najdroższy stan w USA. Maui nazywana jest również „wyspą doliny” ze względu na olbrzymi przesmyk, który utworzył się pomiędzy dwoma potężnymi wulkanami. Jeden z nich to nadal czynny wulkan Haleakala, o wysokości 3056 m n.p.m. W 2019 roku wyspę odwiedziło rekordowe 3 miliony turystów. Wcale to nie dziwi, ponieważ na Maui jest po prostu przepięknie.

Zanim znalazłem się na Hawajach wyruszyłem w równie niesamowity road trip po wybrzeżu Kalifornii. Orange County to przepiękny region południowej Kalifornii w USA. To tutaj wyruszyłem w podróż samochodem, aby w pełni zasmakować w prawdziwej Kalifornii. Widoki są niesamowite, jest pięknie na każdym kroku i panuje surferski klimat chillu i relaksu. Wyruszając z Los Angeles odwiedziłem wszystkie miejscowości wzdłuż wybrzeża: Newport Beach, Laguna Beach, Dana Point oraz San Clemente. To świetny pomysł na podróż autem wzdłuż wybrzeża Kalifornii.

Michal Stolarewicz blog Kalifornia Orange County

GRUDZIEŃ

Na koniec tego magicznie podróżniczego roku udałem się tam, gdzie go rozpocząłem. Wróciłem do Walencji, gdzie na zakończenie pięknie przeżytego roku tańczyłem do hiszpańskiego zachodu słońca.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Michael 😁 (@michalstolarewicz)

 


Nowy Rok to nie tylko nowe możliwości, ale także nowe marzenia. Życzę Wam z całego serca zarówno tego pierwszego jak i drugiego. Przy okazji życzeń chciałbym również bardzo podziękować za wszystkie wiadomości, komentarze, polubienia i za ponad 100 000 wyświetleń każdego miesiąca! Daje mi to niesamowitą siłę do dalszego publikowania, pisania oraz rozwoju. Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę, że moja filozofia oraz styl życia spotkały się z tak dużą aprobatą. Dzięki Wam staje się lepszym człowiekiem, bez Was nie byłoby tego bloga. Dziękuję i niech pozytywna moc zawsze będzie z Wami!


Podróżuj. Twórz wspomnienia. Twórz przygody. Bo gwarantuję Ci, że mając 85 lat i leżąc na łożu śmierci nie będziesz myślał o wspaniałym samochodzie, który kiedyś kupiłeś, albo o dwudziestu parach designerskich butów, które nabyłeś. Ale będziesz wspominał czas, który przeżywałeś w swoim ulubionym mieście. Noc kiedy się zakochałeś pod niebem pełnym gwiazd. I będziesz wspominał wszystkich wspaniałych ludzi, których spotkałeś na swej drodze. Będziesz wspominał te chwile, kiedy naprawdę czułeś, że żyjesz. I u kresu życia, te wspomnienia będą jedynym wartościowym dobytkiem, który posiadasz. 


 

2 Comments

  1. Radek says:

    Chłopie masz piękne życie, zazdroszczę ale tak pozytywnie

  2. Alicja says:

    za to zdjęcie z mamą szacun! to coś pięknego spełniać marzenia swojej rodzicielki brawo Michał! jestem z Ciebie dumna <3

Leave a comment

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.