Kapsztad – kosmopolityczna stolica RPA.

Posted on

Kapsztad (Cape Town) w Republice Południowej Afryki to nadmorskie miasto ma oszałamiające naturalne krajobrazy, pyszną i różnorodną kuchnię oraz tak wiele zajęć dla osób w każdym wieku. Jest to również kosmopolityczne miasto z bogactwem zabytków, kulturą kawiarnianą i tętniącym życiem nocnym. Od zapierających dech w piersiach krajobrazów po tętniącą życiem kulturę. Kapsztad to miasto, które naprawdę chwyta za serce. Położone na południowo-zachodnim wybrzeżu kontynentu afrykańskiego, Kapsztad jest miastem o niesamowitej różnorodności i naturalnym pięknie. Jest domem dla kultowych zabytków, takich jak Góra Stołowa i Cape Point, a także bogatej historii i kultury, która odzwierciedla złożoną przeszłość kraju. Od gwarnych ulic centrum miasta po malownicze plaże i winnice okolicznych terenów, Kapsztad ma coś dla każdego. Jako stolica ustawodawcza Republiki Południowej Afryki jest również ważnym węzłem polityki, biznesu i turystyki, przyciągając miliony gości z całego świata każdego roku.

Kapsztad to istny miszmasz kultur.

Kapsztad to jedno z najpiękniejszych miast, jakie kiedykolwiek widziałem. Niczym Szwajcaria, gdzie każdy widok zapiera dech w piersiach. Gdy tylko dotarłem na miejsce, powitała mnie majestatyczna Góra Stołowa, idealne miejsce na piesze wędrówki. Naprawdę jest tu wszystko – od tętniącej życiem, miejskiej ulicy Long Street po piękne ogrody, niesamowite szlaki piesze i plaże – to wszystko w ciągu jednego dnia. Z Górą Stołową i Lwią Głową w tle trudno zrobić złe zdjęcie! To miasto, które najbardziej utkwiło mi w pamięci spośród niemal wszystkich miejsc, w których byłem. Ze wszystkich miejsc na świecie – RPA skradło moje serce. Ocean. Góry. Światło. Powietrze. Natura. Busz. Winorośle. Historia. Kultura. Społeczność. Scena kulinarna. Energia. Sposób życia. Mały kraj na końcu świata ze wszystkimi swoimi magicznymi darami.

Wyspy Zielonego Przylądka – turkusowy Sal.

Posted on

Republika Zielonego Przylądka (Cape Verde) leży u wybrzeży Afryki kontynentalnej – na zachód od Gwinei Bissau i 560 kilometrów na zachód od Senegalu. Kraj ten jest afrykańskim archipelagiem składającym się z 10 małych wysp wulkanicznych skupionych na Oceanie Atlantyckim. Santiago, stolica Republiki Zielonego Przylądka, jest największą wyspą w grupie. Ma bogatą historię i pełni funkcję głównego węzła komunikacyjnego między wyspami w całym kraju. Santo Antão to miejsce, gdzie można poznać autentyczne życie i tradycje Republiki Zielonego Przylądka, a São Vicente jest znane jako wyspa karnawału i imprez. Boa Vista i Sal to najpopularniejsze wyspy wśród turystów, które w pełni wykorzystują tę okazję.

Językiem urzędowym Republiki Zielonego Przylądka jest portugalski, używany w większości komunikacji pisemnej, w tym w gazetach. Jednak w codziennych rozmowach usłyszymy kreolski. Wywodzi on się z języków afrykańskich, z domieszką kilku języków europejskich, i został przywieziony z Gwinei Bissau, skąd pochodzi wielu mieszkańców. Liczba ludności wysp wynosi około 40 000. Większość mieszkańców Republiki Zielonego Przylądka ma zarówno afrykańskich, jak i portugalskich przodków, a na wyspach można dostrzec mieszankę kultur afrykańskiej i portugalskiej. Walutą kraju jest escudo Republiki Zielonego Przylądka, powiązane z euro.

Cape Verde – którą wyspę wybrać?

Agadir Maroko – przepiękna plaża i odpoczynek.

Posted on
Agadir Maroko plaża

Agadir z 340 słonecznymi dniami w roku i sześcioma kilometrami miękkich plaż z białym piaskiem, jest najlepszym kurortem nadmorskim Maroka. To nowoczesne, kosmopolityczne miasto, położone pośród zielonych dolin Wielkiego Souss, z majestatycznym pasmem Antyatlasu wznoszącego się za nim. Agadir zbudował swoją reputację jako główny cel wycieczek turystycznych. Jednak Agadir nie jest typową reprezentacją tego, jak wyobrażamy sobie Maroko. Największą atrakcją Agadiru jest plaża w kształcie półksiężyca. Agadir może być idealnym wprowadzeniem do Maroka po raz pierwszy dla tych, którzy lubią egzotyczny odpoczynek, ale nadal chcą poczuć marokański klimat. Dzięki nowoczesnym budynkom, kawiarniom w europejskim stylu, alejom i bulwarom Agadir przypomina bardziej śródziemnomorski kurort. Agadir nazywany jest „Miami Maroka” i jest popularnym miejscem dla surferów, miłośników plaż i wody.

Najciekawsze doświadczenia w moim podróżniczym życiu.

Posted on

Są takie miejsca na Ziemi, które zachwycają swoim naturalnym pięknem i urokiem. Zaskakują swoją niezwykłą, pozytywną energią i pozwalają napełnić głowę marzeniami na przyszłość. Dzięki nim ładujemy nasze akumulatory na kolejny rok, chodząc do pracy i oddając się codziennym czynnościom. To uczucie, kiedy o czymś cały czas marzymy, a w jednej chwili stajemy się tego częścią. To smak spełnionych marzeń! Albo z drugiej strony, kiedy czegoś nie planowaliśmy, a okazało się bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Postanowiłem wybrać spośród wszystkich moich podroży najlepsze miejsca, dzięki którym poczułem się niezwykle dobrze. Są to wyjątkowe dla mnie chwile w moim podróżniczym życiu. Nasze życie powinno składać się wyłącznie z pięknych chwil. Takich, w których czujemy się inaczej niż na co dzień i które dodają nam skrzydeł do działania. Mam nadzieję, że będzie to dla Was inspiracją.

Marrakesz – najbardziej kolorowe miasto Maroka

Posted on

Marrakesz to liczące ponad milion mieszkańców, najbardziej kolorowe i żywiołowe miasto Maroka. Jest to prawdziwa eksplozja smaków, barw i orientalnych zapachów. Marrakesz to także miasto pełne sprzeczności, w którym stykają się ogromny luksus i skrajna bieda. Znajduje się tutaj Hotel La Mamounia – jeden z najbardziej luksusowych obiektów w stylu Art Deco na świecie. Działa tu także Pacha Marrakech, największa dyskoteka Afryki Północnej. Berberowie – najdawniejsi mieszkańcy Maroka – żyją wraz z Arabami oraz napływającymi tu tysiącami ludzi z zachodu. Sercem Marrakeszu jest Dżamaa al-Fina (Djemaa-el-Fna) – słynny plac skazańców oraz umarłych – na którym w XIX dochodziło do targów niewolnikami oraz ścinano głowy przestępcom i nabijano je na pale prezentując mieszkańcom. Poczujemy się tutaj jak w innej epoce. Na największym placu w medynie trzeba znaleźć się koniecznie po zmroku, kiedy to ożywa i czaruje swoją magią. Miejscowi muzycy grający na bębnach, zaklinacze węży, połykacze ognia, wróżbici, samozwańczy uzdrawiacze, fakirzy, rozkrzyczani handlarze. To oni wszyscy nadają niesamowity charakter temu miejscu. Muzyka i gwar miesza się z aromatami, smaki z zapachami. Jest to prawdziwy spektakl dla wszystkich naszych zmysłów. Jestem zachwycony – Marrakesz nocą to magia… nie do opisania – tylko do przeżycia!

Lista spełnionych marzeń z Bucket List

Posted on

W życiu jest tyle do zobaczenia, tyle miejsc do odkrycia. Świat jest piękny! Całe życie szukam swojego miejsca w świecie i nadal go nie znalazłem. Z jednej strony to dobrze, bo przecież większą przyjemność sprawia nam gonienie króliczka, ale z drugiej strony martwię się tym, że nie starczy mi życia na poznanie całego świata. Udało mi się za to znaleźć swoje miejsce w sieci, czego owocem jest ten blog. Chciałbym odwiedzić całą masę miejsc na Ziemi i nie widzę w tym żadnych przeszkód. Jedynym ograniczeniem jest upływający czas. Nie potrafię siedzieć w jednym miejscu i po prostu żyć. Skąd mam wiedzieć, że tu gdzie obecnie jestem jest mi najlepiej, skoro nie było mnie tam? Planując swoje duże podróże kontynentalne, wielokrotnie słyszałem: “Michał zazdroszczę Ci, wyruszasz w podróż życia”. Otóż moi mili jeszcze raz chciałbym to podkreślić – to nie jest podróż życia. Moją podróżą życia jest… życie samo w sobie. Brzmi banalnie? Nie do końca. Prosty przykład: podróż w Kosmos i strzelenie sobie selfie na Księżycu – wierzę, że kiedyś tak się stanie, jest to ogromne marzenie. Ale gdy je spełnię – a spełnię na pewno, myślicie że usiądę w fotelu i powiem sobie: no, to by było na tyle, spełniłem największe z marzeń. Nie sądzę. Kreowanie i spełnianie marzeń to styl życia, to pomysł na nie. Nieważne czy są to podróże, nauka, sztuka czy gotowanie – masz marzenie, spełniasz, idziesz dalej, jeszcze bardziej spragniony tego uczucia. To jest apetyt na życie!

Sahara – fotorelacja

Posted on

Niesamowita podróż – niesamowity kontynent! Widoki zapierające dech w piersiach! Wielbłądy, karawana i te sprawy, które znamy ze szklanego ekranu. Jednak to, co czuje się po środku pustyni w 40 stopniowym upale jest bezcennym doświadczeniem. 🙂