Tajemnice wielkich Majów – co zostało po cywilizacji?

Posted on

Żyli tysiące lat temu i byli jedną z najbardziej zaawansowanych cywilizacji świata. Ich upadek był przez wiele lat ogromną zagadką dla naukowców. Narobili sporo hałasu z zaświatów, kiedy w grudniu 2012 czekaliśmy na przepowiedziany przez nich koniec świata. Na terenie dzisiejszego Meksyku możemy podziwiać miejsca, które stworzyli właśnie Majowie. Żaden miłośnik historii tego nie odpuści! Co zostało po cywilizacji, która przepowiedziała koniec świata?

Ale Meksyk… Cabo San Lucas – tam gdzie zaczyna się Kalifornia.

Posted on

Cabo San Lucas to jeden z najpopularniejszych kurortów w Meksyku, znajdujący się na południowym krańcu Półwyspu Kalifornijskiego, który ciągnie się wzdłuż zachodniego wybrzeża kraju przez 1 200 km od granicy z USA – miast Tijuana i San Diego. Ta przepiękna część Meksyku wypełniona jest głównie górami i terenami pustynnymi porośniętymi ogromną ilością kaktusów, zamieszkałych przez kojoty i sępy. Przez lokalnych nazywana jest po prostu “Baja”. Na jej terenie wydzielone są dwa stany: Kalifornia Dolna (Baja California) i Kalifornia Dolna Południowa (Baja California Sur). To właśnie tutaj – w Kalifornii Południowej – znajduje się jedno z najpiękniejszych miejsc jakie odwiedziłem na świecie – meksykańska gmina Los Cabos. Teren ten obejmuje ziemie od Cabo San Lucas po San José del Cabo. Miasta te oddzielone są od siebie “korytarzem resortów”, w którym jest pełno od luksusowych hoteli oraz pól golfowych. Jest to idealne miejsce do błogiego wypoczynku, słynące z przepięknych piaszczystych plaż oraz doskonałych miejsc do nurkowania. Cabo jest również mekką wszystkich młodych imprezowiczów. Podróżując po Meksyku, odwiedzając miasta Meksyk i Acapulco oraz Karaibski Półwysep Jukatan, dopiero w Los Cabos poczułem prawdziwy smak tego kolorowego i pięknego kraju, który kojarzy nam się przeważnie z tequilą, tortillą, burrito i sombrero.

Meksyk i bajeczny Półwysep Jukatan – Cancun, Playa del Carmen, Tulum.

Posted on

Meksykańska część Półwyspu Jukatan jest naturalnie pięknym miejscem. Z jednej strony oblewają go wody Morza Karaibskiego, a z drugiej Zatoki Meksykańskiej. Znajduje się tutaj także słynna Riviera Maya, która obejmuje meksykańskie wybrzeże regionu Quintana Roo. W antycznych miastach Chichen Itza i Tulum podziwiać możemy pozostałości po cywilizacji Majów. Ten zakątek świata to idealny wybór na wypoczynek połączony ze zwiedzaniem. To tutaj po raz pierwszy w życiu widoki powaliły mnie na kolana. Normalnie szczena mi opadła kiedy zobaczyłem kolor Morza Karaibskiego. Wyglądało to tak, jakby ktoś podkręcił kolory w Photoshopie. Pobyt na Półwyspie Jukatan był ostatnim etapem mojej miesięcznej podróży po Meksyku. Odwiedzając wcześniej miasto Meksyk, Acapulco oraz kalifornijskie Los Cabos zostawiłem sobie na deser jego karaibską część. Był to strzał w dziesiątkę!

Meksyk – z wizytą u Fridy Kahlo, odwiedziny muzeum w jej Niebieskim Domu

Posted on

Kolejna magiczna podróż w moim życiu. Tym razem prawdziwa perełka zobaczyć na własne oczy oryginalną twórczość tak wybitnej artystki. Nawet więcej – znaleźć się w jej domu, chodzić tymi samymi ścieżkami co ona. To wszystko możliwe i każdy może tego doświadczyć udając się do miasta Meksyk, a dokładnie w dzielnicę Coyoacán gdzie znajduje się “Niebieski Dom” artystki. Frida Kahlo to czołowa meksykańska malarka, której burzliwe i pełne cierpienia życie stało się inspiracją dla wielu współczesnych kobiet. Odnajdują one w postaci Fridy siłę oraz ogromną chęć walki z przeciwnościami losu. Warto zainteresować się życiem malarki oraz poznać jej niesamowitą historię.

Meksyk. Azteckie piramidy Teotihuacan – wspinaczka na piramidę Słońca i Księżyca.

Posted on

Piramidy od zawsze robiły na mnie ogromne wrażenie, szczególnie wszelkie legendy oraz historie związane z ich powstaniem. Od zawsze fascynowałem się kulturą starożytną – bakcyla złapałem w szkole podstawowej. Od tamtej pory moim marzeniem było odwiedzenie wszystkich piramid na świecie. Jak wiadomo marzenia się spełniają, a swoją pierwszą podróż do Teotihuacan – co w języku Azteków nahuatl oznacza „miejsce, w którym narodzili się bogowie” – traktowałem bardzo sentymentalnie. Miasteczko położone na wysokości 2 300 metrów, oddalone jest godzinę jazdy od stolicy Meksyku. To właśnie tutaj według mitów indiańskich powstał świat, nastąpiło oddzielenie światła od ciemności, powstało Słońce i Księżyc. Żyjącym tu Aztekom zawdzięczamy system religijny, kapłani opracowali kalendarz, według którego liczono czas.

Mexico City

Posted on

Mexico City – Pachuca – Real del Monte – Museo Frida Kahlo – Teotihuacan

Meksyk jest bajecznie pięknym miejscem, które każdy przed śmiercią powinien odwiedzić. Serio! Najbardziej zaskoczyła mnie ogromna różnorodność Meksyku, eksplozja smaków, kolorów, zapachów. Przed przyjazdem tutaj usłyszałem wiele stereotypów, o tym jak bardzo jest niebezpiecznie i co mnie może złego czekać, na każdym kroku obecność karteli narkotykowych – te opinie okazały się mocno przesadzone. Oczywiście, nie nazwę Meksyku oazą bezpieczeństwa, natomiast nie jest tak, że na każdym kroku trzeba bać się o swój byt. Mexico City ma naprawdę dużo do zaoferowania. Mieszkają tutaj uśmiechnięci, serdecznie nastawieni ludzie, którzy są bardzo życzliwi i pomocni. O ile w centrum Mexico City o bezpieczeństwo dbają setki policjantów oraz patroli, tak w dalsze części miasta, te bardziej górzyste lepiej sie nie zagłębiać, należy podziwiać ogromne skupiska “domków” z daleka. Bardzo mi się spodobało tutejsze bezproblemowe podejście do życia. Widać podział społeczny pomiędzy bogatymi i tymi biedniejszymi, ale panuje miedzy nimi harmonia. Traktują siebie bardzo życzliwie i przede wszystkim szanują się nawzajem. W życiu nie spotkałem tak otwartych i przyjacielskich osób jak właśnie tutaj. Można to zauważyć chociażby w tutejszej kulturze jazdy samochodem. Mieszkańcy nie używają kierunkowskazów podczas zmiany pasów, tylko “wpychają” się na pas obok i każdy kierowca zwalnia i wpuszcza bezwarunkowo Oczywiście wiążę się to z ryzykiem dość kolizyjnej jazdy i odbiega to daleko od zachowania na rodzimych drogach, ale uśmiech i przysługa – przede wszystkim